Dyrektor szpitala powiatowego w Giżycku rozwiązała umowę o pracę ze swoją zastępczynią. To efekt nacisku lekarzy pracujących w placówce. Lekarze zarzucali wicedyrektor szpitala złe traktowanie pracowników.
W proteście złożyli wypowiedzenia umowy o pracę, które miały zacząć obowiązywać od nowego roku. Najpierw zrobili to lekarze z oddziału urologii, potem dołączyli do nich inni. W sumie około 40 procent wszystkich lekarzy pracujących w giżyckim szpitalu chciało zrezygnować z pracy. Dyrektor placówki rozwiązała więc umowę ze swoją wieloletnią zastępczynią i wystosowała dramatyczny apel do zarządu powiatu, w którym mówi o personalnej nagonce na kierownictwo szpitala. Zwolniona wicedyrektor pracowała na swoim stanowisku 12 lat.
