Lekarze, strażacy, diabły, anioły, jednorożce, pszczoły, krowy, księża, drzewa, postaci z anime, Alicji z Krainy Czarów, bajek i inne – to tylko niektóre z przebrań, które prezentowali studenci Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego podczas Parady Wydziałów. Zanim jednak ruszyli ze starówki w stronę Kortowa, przejęli władzę w mieście od prezydenta Olsztyna.
– Moi drodzy, bawcie się dobrze, bezpiecznie i bardzo was proszę, w niedzielę oddajcie mi ten klucz – żegnał się z władzą Robert Szewczyk, prezydent Olsztyna. – Cieszę się, że tylu was jest, jesteście kolorowi, szczęśliwi. Chcę, żeby taki był Olsztyn.
Klucze do miasta z rąk prezydenta odebrała Aleksandra Siwiecka, przewodnicząca Rady Uczelnianej Samorządu Studenckiego.
– Widzimy się w Kortowie – zapowiedziała.
Żeby tradycji stało się zadość, studenci po dotarciu do miasteczka akademickiego przejęli także władzę w kampusie. Najpierw zabrzmiał jednak oficjalny hymn Kortowiady zespołu Enej, a studenci głośno skandowali „Chcemy władzy”. Klucze do Kortowa przekazał im prof. Jerzy Przyborowski, rektor UWM.
– Kochani studenci, rozpoczynamy święto studentów, 63. juwenalia w Kortowie. Cieszę się, że mamy takich studentów jak wy. Świętujcie, ale pamiętajcie, żeby to było bezpieczne i odpowiedzialne – podkreślał rektor i zaapelował, aby wprowadzić do Kortowa nowy zwyczaj. – Rozglądajmy się i uśmiechajmy się do siebie, pozdrawiajmy się. Niech zagości radość, tolerancja, szacunek, zero agresji i negatywnych uczuć. Dzisiaj Kortowo i UWM świętuje. Bawcie się dobrze. Wszystkiego dobrego!
Do życzeń przyłączył się także dr hab. Sławomir Przybyliński, prorektor ds. studenckich, który towarzyszył rektorowi na scenie. Klucz do Kortowa przejęła przewodnicząca RUSS.
– Moi drodzy, to nasze święto. Teraz oficjalnie rozpoczynamy Kortowiadę. Bawcie się dobrze – mówiła ze sceny Aleksandra Siwiecka.
Od teraz (23 maja) aż do końca tygodnia studenci oficjalnie rządzą w Kortowie i Olsztynie. Jak podkreślają, Parada Wydziałów jest najlepszą częścią Kortowiady.
– Jestem przebrana za anioła, a koleżanki za Słowianki. To moja ostatnia Kortowiada jako studentki, ale na pewno jeszcze wiele innych przede mną – zapewniała Natalia z Wydziału Nauk Społecznych, której kropiący deszcz nie był straszny. – Jesteśmy gotowe, żeby dzisiaj zmoknąć. W zeszłym roku świeciło słońce, więc równowaga jest zachowana.
Wiktoria, Weronika, Paulina, Julia i Patrycja studiują prawo na Wydziale Prawa i Administracji. Przebrały się za kodeksy: pracy, cywilny, karny, rodzinny i opiekuńczy i… prawa ulicy.
– W paradzie najbardziej lubimy to, że wszyscy są bardzo mili, otwarci, uśmiechają się i razem się bawią – dodają studentki.
Studenci Szkoły Zdrowia Publicznego z kierunku ratownictwo medyczne uwielbiają atmosferę Parady Wydziałów i ludzi bawiących się podczas niej. Z tej okazji postanowili zostać pogotowiem.
– Mamy przy sobie torbę z lekami, nawet marsjanki, gdyby pojawiły się jakieś dzieci – żartowali Maciek, Aleksander, Magda, Kuba i Mateusz. Towarzyszy im też Adam z Wydziału Prawa i Administracji, który jest drzewem, a drzewa... nie mówią.
Harry Diboula (prawdziwe imię nieznane) studiuje na Wydziale Humanistycznym. W zeszłym roku był japońskim gangsterem, a w tym roku?
– Johnem Wardem z gry Faith: The Unholy Trinity. Jestem nerdem, lubię gry, więc stąd pomysł na to przebranie. Moi koledzy z kolei są sprzedawcami miśków – dodaje student.
Gosia i Aleksander, studenci I roku na Wydziale Sztuki również przykuwali wzrok swoim wyglądem.
– Ubrałam się kompletnie inaczej niż zazwyczaj. Kortowiada to świetna okazja do tego. A kolega jest Freddiem Mercurym. Myślę, że podobieństwo jest bardzo duże. Po paradzie będziemy czekać na koncerty – mówi Gosia.
Z kolei Kuba z Wydziału Biologii i Biotechnologii przebrał się za jednorożca.
– Bo czemu by nie? Jest kolorowo, śmiesznie. Lubię taki klimat – podkreśla Kuba.
Po przejęciu władzy w Kortowie rozpoczęła się kolejna atrakcja studenckiego święta, czyli Bój Wydziałów. Który wydział w tym roku okaże się najlepszy? Przekonamy się już niedługo.
SYLA
Komentarze (0)
Dodaj swój komentarz