NA WODZIE I LĄDZIE

Warmińsko-mazurscy terytorialsi lato wykorzystują na intensywne treningi  – od szkolenia nie ma wakacji! Dla żołnierzy największej z brygad Wojsk Obrony Terytorialnej, to między innymi czas ćwiczeń na jeziorach i rzekach.

W miniony weekend szkolenie wodne przeszli między innymi terytorialsi z olsztyńskiego batalionu 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Pogranicza, a także - ze sztabu i dowództwa brygady. Zajęcia na jeziorze Kalwa w Pasymiu były częścią ich szkolenia rotacyjnego (to  dwudniowe szkolenie, które każdy żołnierz pełniący terytorialną służbę wojskową musi odbyć raz w miesiącu). Żołnierze ćwiczyli elementy ratownictwa wodnego i udzielania pomocy tonącym, w tym techniki holowania innych osób w wodzie.

 

- Była to świetna okazja, aby przełamać swoje lęki, sprawdzić swoje umiejętności w wodzie i zdobyć cenne doświadczenie, związane z udzielaniem pomocy w sytuacjach zagrożenia – opowiada por. Katarzyna z 4 W-MBOP.

 

Zajęcia prowadził Maciej Rokus, szef Grupy Specjalnej Płetwonurków RP, z którą czwarta brygada współpracuje szkoleniowo.

- Największy nacisk kładziemy na to, żeby żołnierz poradził sobie w trudnych warunkach, żeby wykształcił ten prawidłowy odruch, w sytuacji zagrożenia życia, żeby mógł udzielić pomocy, nie narażając tym samym siebie – wyjaśnia szef GSP RP.

 

Ćwiczenia wodne w ostatnim czasie przeszli też żołnierze 43 Batalionu Obrony Pogranicza w Braniewie. Oni z kolei podczas swojej rotacji szkolili się z druhami ratownictwa wodnego Ochotniczej Straży Pożarnej w Elblągu. W części taktycznej braniewscy terytorialsi ćwiczyli m.in. techniki pokonywania przeszkód wodnych i asekuracji podczas tego typu działań. Na Warmii i Mazurach, gdzie zbiorniki i cieki wodne pokrywają niemal 6 procent powierzchni, to zdolności kluczowe dla prowadzenia skutecznych działań.

 

Ale to tylko jeden z elementów, jakie żołnierze czwartej brygady ćwiczą podczas rotacji. Główny nacisk w szkoleniu terytorialsów kładziony jest na umiejętności bojowe. Pierwszoplanową rolę odgrywają w nim chociażby zajęcia strzeleckie, taktyka, czy ratownictwo pola walki. Program szkolenia uwzględnia też specyfikę konkretnych pododdziałów. Dobrym przykładem jest stacjonująca w Ełku kompania saperów, w której szkoleniu ważną rolę odgrywa doskonalenie umiejętności inżynieryjnych i saperskich. Jej żołnierze również mieli szkolenie rotacyjne w ostatniej dekadzie sierpnia - ćwiczyli m.in. posługiwanie się materiałami wybuchowymi. Jeśli chodzi o poziom wyszkolenia, kompania lokuje się w czołówce Wojsk Obrony Terytorialnej - w kwietniu wywalczyła brązowy medal w ogólnopolskiej rywalizacji pododdziałów inżynieryjnych WOT.

Kiedy ełccy saperzy ćwiczyli na poligonie wysadzanie ładunków, na drugim końcu województwa, w Janowcu Kościelnym, jedna z kompanii wspomnianego już 45 batalionu, trenowała działania związane ochroną kluczowej infrastruktury cywilnej. Terytorialsi z Olsztyna, we współpracy z lokalnym samorządem, ćwiczyli zabezpieczanie miejscowej stacji uzdatniania wody, a także współdziałanie przy ewakuacji zasobów i dokumentacji Urzędu Gminy.

Wsparcie administracji, innych służb i lokalnych społeczności w sytuacjach kryzysowych to część misji Wojsk Obrony Terytorialnej, dlatego podobne szkolenia i ćwiczenia są stałym elementem programu szkolenia w 4 W-MBOP.

 

Wiesław ZAWADA

Dodawanie komentarzy zostało wyłączone