Zdalna miłość

Sąd Okręgowy w Olsztynie wyrokiem z dnia 13 lipca 2026 r. uznał oskarżonego mężczyznę za winnego oszustwa na szkodę pokrzywdzonego, który w latach 2021–2023 przekazał mu łącznie 309 233,59 zł za oferowane zdalnie usługi bioenergoterapii obejmujące oczyszczanie i uzdrawianie relacji z byłą partnerką.

Sąd wymierzył oskarżonemu karę jednego roku pozbawienia wolności, warunkowo zawieszając jej wykonanie na okres próby trzech lat. Ponadto, Sąd zobowiązał oskarżonego do naprawienia szkody poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonego kwoty 309 233,59 zł wraz z ustawowymi odsetkami oraz orzekł zakaz prowadzenia działalności w zakresie bioenergoterapii i terapii metodą reiki na okres czterech lat.

Okoliczności sprawy

Z ustaleń Sądu wynika, że w czasie objętym aktem oskarżenia oskarżony prowadził w jednym z miast na terenie województwa warmińsko-mazurskiego działalność gospodarczą obejmującą między innymi bioenergoterapię i terapię metodą reiki.

W 2021 r., po rozstaniu z partnerką, pokrzywdzony poszukiwał pomocy w odbudowaniu ich relacji. W internecie znalazł ofertę oskarżonego dotyczącą oczyszczania i uzdrawiania relacji międzyludzkich. Po nawiązaniu kontaktu przekazał oskarżonemu swoje dane oraz dane byłej partnerki, a następnie zaakceptował przedstawioną ofertę.

Jak ustalił Sąd, strony nie zawarły pisemnej umowy. Oskarżony informował pokrzywdzonego o postępach prowadzonych zdalnie zabiegów bioenergoterapii oraz przekonywał go o zasadności kontynuowania kolejnych etapów terapii. Przesyłał także następne oferty wraz z informacją o wysokości należnych opłat. Pokrzywdzony, ufając przekazywanym informacjom, dokonywał kolejnych wpłat.

W okresie od czerwca 2021 r. do sierpnia 2023 r. pokrzywdzony przekazał oskarżonemu łącznie 309 233,59 zł. Z czasem, wobec braku oczekiwanych rezultatów i narastających wątpliwości co do charakteru świadczonych usług, uznał, że został oszukany i wezwał oskarżonego do zwrotu przekazanych pieniędzy.

Oskarżony w toku postępowania sądowego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśniał, że nie miał zamiaru oszukać pokrzywdzonego, który miał świadomość charakteru oferowanych usług, a on sam nie gwarantował osiągnięcia oczekiwanego rezultatu.

Motywy rozstrzygnięcia

W pisemnym uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że oskarżony swoim zachowaniem doprowadził pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości, wyczerpując znamiona przestępstwa oszustwa.

Sąd podkreślił, że sprawa dotyczy działalności o charakterze pseudonaukowym i pseudomedycznym, której skuteczność nie poddaje się obiektywnej weryfikacji. Jednocześnie Sąd zaznaczył, że okoliczność ta nie może prowadzić do akceptacji praktyk polegających na wprowadzaniu klientów w błąd, manipulowaniu nimi oraz wykorzystywaniu ich sytuacji dla osiągnięcia korzyści majątkowej.

Sąd zwrócił uwagę, że odpowiedzialność oskarżonego nie wynikała z samego prowadzenia działalności związanej z bioenergoterapią. Jak podkreślono w uzasadnieniu, w wielu miastach w Polsce funkcjonują legalnie podmioty świadczące tego rodzaju usługi, natomiast nie może to prowadzić do akceptacji nieuczciwych praktyk, opartych na wprowadzaniu w błąd, manipulacji i wykorzystaniu finansowym pokrzywdzonego. Sąd podkreślił przy tym, że łatwowierność pokrzywdzonego, jego naiwność, brak niezbędnego krytycyzmu, czy skłonność w określonych realiach życiowych do poddania się wpływom innej osoby w żadnym razie nie wyłącza odpowiedzialności za wprowadzenie go w błąd, czy wyzyskiwanie jego błędu i doprowadzenie w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

W ocenie Sądu, podejmowane przez oskarżonego praktyki stanowiły właśnie przejaw takiej działalności, która nie mogła w ogóle doprowadzić do deklarowanych skutków i prowadzona była w sposób nieetyczny, manipulacyjny i bazujący na błędnym przekonaniu pokrzywdzonego o możliwości osiągnięcia w ten sposób celu w postaci ponownego nawiązania związku z partnerką oraz dostarczaniu mu nierzetelnych informacji o osiąganych postępach, co powiązane było z nakłanianiem do kontynuowania zabiegów i dokonywania dalszych wpłat.

Wymierzając karę, Sąd uwzględnił stopień społecznej szkodliwości czynu, znaczny rozmiar wyrządzonej szkody oraz wysoki stopień winy oskarżonego. Jako okoliczność łagodzącą przyjął jego uprzednią niekaralność.

Wyrok nie jest prawomocny.

Sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie
Adam Barczak
Rzecznik Prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie
Olsztyn, 31 lipca 2026 r.

Dodawanie komentarzy zostało wyłączone