Tylko 30,1% mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i pomorskiego ufa ekspertom medycznym wypowiadającym się publicznie poza swoją specjalizacją. 15,9% podchodzi do takich wypowiedzi sceptycznie, a 54% nie ma w tej kwestii wyrobionego zdania. Wyniki badania On Board Think Kong i Focus o Zdrowiu pokazują, że w obszarze zdrowia sam autorytet nie zawsze wystarcza do zbudowania wiarygodności – znaczenie ma również to, czy osoba wypowiadająca się posiada kompetencje w danym obszarze.
Liczy się nie tylko to, kto mówi, ale o czym mówi
Choć 30,1% badanych deklaruje zaufanie do lekarzy i innych ekspertów medycznych wypowiadających się poza swoją specjalizacją, 15,9% podchodzi do takich wypowiedzi sceptycznie. Największa grupa respondentów, 54%, nie ma w tej kwestii wyrobionego zdania. Wyniki pokazują, że w ocenie eksperta znaczenie ma nie tylko jego tytuł, ale także adekwatność kompetencji do tematu, na który się wypowiada.
– Dyplom lekarski nie jest dziś uniwersalną przepustką do zaufania. Odbiorcy oceniają nie tylko to, kto mówi, ale również czy jego kompetencje odpowiadają tematowi, w którym zabiera głos. Dla instytucji zdrowotnych, mediów czy twórców treści oznacza to, że dobór eksperta do tematu może być ważniejszy niż sama jego rozpoznawalność – komentuje Norbert Ofmański, On Board Think Kong.
Nie tylko ekspert, ale ekspert właściwy do tematu
Podobne podejście widać w sposobie, w jaki mieszkańcy województwa kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i pomorskiego oceniają internetowe treści dotyczące zdrowia. Najważniejszym elementem budującym wiarygodność publikacji jest obecność kompetentnego eksperta – wskazuje ją 33,3% badanych. Niewiele mniej, bo 33,1% respondentów, zwraca uwagę na możliwość dotarcia do badań i raportów poprzez zamieszczone linki. Istotne znaczenie mają również kompetencje autorów – wskazuje je 28,8% badanych.
Mieszkańcy regionu zwracają uwagę także na sposób przedstawiania informacji. 29,1% respondentów docenia neutralny ton komunikacji, podczas gdy 26,5% wskazuje brak clickbaitowych i sensacyjnych nagłówków jako element zwiększający wiarygodność publikacji. Kolejne 24,4% badanych zwraca uwagę na wyjaśnianie trudnych terminów i skrótów.
Na uwagę zasługuje również transparentna informacja o finansowaniu i sponsorach, wskazywana przez 23,3% respondentów. Mniejsze znaczenie ma natomiast brak nadmiernego żargonu medycznego – wskazuje go 16,2% badanych.
Wyniki pokazują, że dla mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i pomorskiego wiarygodność internetowych informacji zdrowotnych budują przede wszystkim kompetencje i eksperckość, możliwość samodzielnej weryfikacji źródeł oraz neutralny i rzetelny sposób prezentowania treści.
W stresie zdrowotnym mieszkańcy regionu nadal najczęściej pytają specjalistów
W sytuacjach związanych z niepokojem lub stresem zdrowotnym najczęściej wybieranym źródłem informacji pozostają specjaliści medyczni – wskazało ich 43% badanych. To wynik zbliżony do ogólnopolskiego, który wynosi 39,9%.
Mieszkańcy regionu korzystają również z internetowych źródeł wiedzy. 19,2% respondentów wskazuje wyszukiwarki internetowe, w tym odpowiedzi generowane przez sztuczną inteligencję, podczas gdy w całej Polsce jest to 21,1%. Z portali medycznych i serwisów tematycznych o zdrowiu korzysta 17,8% badanych, wobec 22,8% ogólnopolsko. 14,6% respondentów sięga po wypowiedzi ekspertów opierających się na badaniach naukowych, a 14,5% – po portale ogólnoinformacyjne. Nieco rzadziej mieszkańcy regionu korzystają z opinii rodziny i znajomych (13,6%) oraz doświadczeń innych pacjentów publikowanych na forach i grupach dyskusyjnych (10,7%).
10,3% badanych wskazuje praktyki medycyny alternatywnej, niekonwencjonalnej lub naturalnej. Jeszcze rzadziej wybierane są media społecznościowe (6%), osoby promujące metody niezweryfikowane naukowo (5,2%) oraz influencerzy niezwiązani z medycyną (7,1%).
Jednocześnie 21,9% respondentów deklaruje, że nie podejmuje decyzji zdrowotnych pod wpływem silnych emocji. Wyniki pokazują więc, że w sytuacjach związanych z niepokojem zdrowotnym mieszkańcy regionu w pierwszej kolejności zwracają się do specjalistów medycznych, a następnie korzystają z różnych źródeł internetowych i eksperckich.
Portale zdrowotne mają potencjał, ale odbiorcy pozostają ostrożni
Wśród mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i pomorskiego 24,1% deklaruje zaufanie do treści zamieszczanych na portalach medycznych i zdrowotnych. To mniej niż średnia ogólnopolska, wynosząca 29,4%.
Jednocześnie 21,4% badanych nie ufa takim treściom, podczas gdy w całej Polsce odsetek ten wynosi 17,9%. 34,4% mieszkańców regionu nie potrafi jednoznacznie ocenić wiarygodności tego typu publikacji, a 20% deklaruje, że w ogóle nie korzysta z portali zdrowotnych. W skali kraju odsetki te wynoszą odpowiednio 31,4% i 21,3%.
Wyniki pokazują, że mieszkańcy województwa kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i pomorskiego stosunkowo często korzystają z portali zdrowotnych i częściej niż ogół Polaków deklarują do nich zaufanie. Jednocześnie wyższy niż ogólnopolski odsetek osób sceptycznych wskazuje, że odbiorcy nie przyjmują publikowanych treści bezkrytycznie i zwracają uwagę na ich wiarygodność.
– Pacjenci chcą być pewni, że mogą zaufać konkretnemu przekazowi i na szczęście aktualnie mają do tego narzędzia. Mogą sprawdzić wiarygodność samego medium oraz to, czy treść odwołuje się do uznanych instytucji lub badań opublikowanych w recenzowanych czasopismach. Niezwykle istotne jest również zwrócenie uwagi na sposób prowadzonej narracji oraz język i ton wypowiedzi autora lub eksperta – komentuje Alicja Jabłońska-Krzywy, redaktor naczelna Focus o Zdrowiu.
Prezentowane wyniki są częścią szerszego raportu realizowanego przez On Board Think Kong we współpracy z platformą internetową Focus o Zdrowiu, przy wsparciu instytucjonalnym Fundacji My Pacjenci. Raport został objęty Patronatem Honorowym Rzecznika Praw Pacjenta.
Norbert Ofmański


